Wisła Płock - Cracovia 3:2

To był naprawdę dobry mecz, choć początkowo na taki się nie zanosiło. Ale z każdą minuta robiło się ciekawiej. Szczególnie w drugiej połowie, w której wpadło 5 bramek, w tym jedna niezaliczona, jedna przecudnej urody autorstwa Ariela Borysiuka, 2 czerwone kartki, po których Wisła grała w 'dziewiątkę', 2 rzuty karne, ale najważniejsze, że zasłużenie wygraliśmy tę bitwę. Poziomu sędziowania nie komentuję.

1:0 - Grzegorz Kuświk 23' 2:0 - Ariel Borysiuk 49' 2:1 - Airam Cabrera 59' (k.) 2:2 - Filip Piszczek 71' 3:2 - Dominik Furman 90+2' (k.)